• Wpisów: 75
  • Średnio co: 31 dni
  • Ostatni wpis: 6 lat temu, 20:32
  • Licznik odwiedzin: 30 183 / 2423 dni
 
rock.tlenem
 
No one special.: Ostatnio troszkę się działo.
W niedziele pół dnia spędziłam u takiego starszego małżeństwa. Nie jest to moja rodzina, ale od kiedy pamiętam kilka razy w roku ich odwiedzamy. To rodzice mojej mamy przyjaciółki, która niestety juz nie żyje, od 1989 roku. Utpioła się wraz z bratem podczas ratowania ich topiącej się koleżanki. Straszne, nie wiem jak ci państwo sobie poradzili w obliczu takiej tragedii, a muszę zaznaczyć, ze to bardzo pogodni i sympatyczni ludzie. Dali radę, ale nie mają żanych krewnych, a przynjamniej nie takich którzy by ich jakoś często odwiedzali. Dlatego robimy to my.
W niedziele wieczorem pojechałam do P. na wspominane we wcześniejszych wpisach nocowanie. Była lekko podłamana, przez problemy z niedojrzałym dupkiem, z którym i tak wczoraj zerwała. Obiejrzałyśmy sobie kilka filmów. W tym "Lol" wydawałoby się, że będzie strasznie tandetny chociażby przez główą bohaterkę, którą grała Cyrus, ale film całkiem spoko i jak dla mnie ciekawy. Nastpęnego dnia zrobiłyśmy sobie z P. dzień na sportowo i pojechałyśmy nad jezioro spotkać się z moim ukochanym M. Nie pływaliśmy bo pogoda szału nie robiła, ale siedzieliśmy, rozmawialiśmy, śmieliśmy się i to mi wystarczyło zeby się podładować. P. zostawiła nas na troche samych i pojechała do babci więc również dobrze wykorzystaliśmy ten czas oczywiscie. Wczoraj spotkałam się z moją starą przyjaciółką A. Dawno nie rozmawiałyśmy, więc było bardzo symaptycznie. Szczera rozmowa zawsze spoko, a szczególnie z osobą z którą ma się tyle ciekawych wspomień. Wieczorem napisał do mnie przyjebany "kolega" z klasy R. Jak sobie pomyślę, że już od poniedziałku będę go widywałą regularnie to mam ochotę zwymiotowac. Rozmowa oczywiście nie była przyjemna, ale o tym może w następnym wpisie, bo i tak już się rozpisałam. Dzisiaj kolejne spotkanie z M. Sąsiedzi pewnie mają o czym plotkować, bo zawsze przychodzi kiedy nie ma nikogo w domu, ale poznał już moją mame także wszystko ok. Może to dziwne, ale dopiero dzisiaj po 4 miesiacach związku uświadomiłam sobie jak bardzo go kocham i, że nie mogłabym bez niego normalnie funkcjonować. *Jest dla mnie wszystkim*.

Wieczorem jeszcze was czymś ponudzę. ;)

*Od jakiegoś czasu nie zawsze widzę dodawane zdjęcia w moich wpisach. Z góry dziękuję jeżeli napiszecie, czy są, szczególnie interesuje mnie poprzdni wpis. :)*

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego